We use, we bake and we eat cookies. By browsing our site you agree to our use of cookies. Okay! Learn more

Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

Kochani!

Ostatnio na liście miejsc co których warto zaglądać coraz częściej pojawiają się wszelakiej maści knajpy oraz restauracje w amerykańskim stylu. Moda na tak zwaną bułkę z kotletem trwa, a ja mam nadzieję że potrwa jak najdłużej bo muszę się przyznać – dobry hamburger przyciąga mnie jak magnes. Dlatego też, gdy Ania (autorka bloga MopsWKuchni) razem z mężem polecili nam American Bull’a jako miejsce w którym można naprawdę fajnie zjeść, nie było wyjścia – trzeba było spróbować!

odkuchnii 2399a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

odkuchnii 2402a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

American Bull to w miarę nowe miejsce na kulinarnej mapie Łodzi. Restauracja mieści się na rynku Manufaktury – największego łódzkiego centrum handlowego – aby ją znaleźć nie trzeba wcale daleko chodzić, wystarczy wypatrywać sporego, wolno stojącego budynku niedaleko ulicy Zachodniej. Po przekroczeniu progu Amerykańskiego Byka zostawiamy za sobą utrzymane w XIX wiecznym, fabrycznym stylu centrum i przenosimy się na wygodną amerykańską kanapę.

odkuchnii 2375a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

odkuchnii 2376a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

odkuchnii 2378a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź
Wnętrze restauracji jest bardzo przyjemne. Miękkie czerwone kanapy są bardzo wygodne, obrazy na ścianach tematycznie nawiązują do amerykańskiej historii oraz popkultury, całości dopełniają dodatki z wzorem amerykańskiej flagi. Jest to takie miejsce do którego ma się ochotę pójść po całym tygodniu pracy i wyluzować. Jednak to po co przyszliśmy do American Bull dopiero przed nami. Składamy zamówienie Pani kelnerce i czekamy na pysznie zapowiadające się hamburgery.

odkuchnii 2383a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

odkuchnii 2386a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

Na wstępie na naszym stoliku ląduje niewyrafinowana, lecz całkiem oryginalna przekąska – fistaszki. Sprawdzają się one doskonale jako czekadełko – świetnie zajmują ręce i nie zauważamy upływającego czasu. Po chwili otrzymujemy zamówione napoje  – A. gorącą kawę a ja shake’a czekoladowo-miętowego. I do tego właśnie shake’a chyba najbardziej mogę się doczepić. Był zbyt płynny – bardziej jak mleczny koktajl niż napój na bazie lodów. W dodatku nazwałabym go bardziej shake’iem miętowym o barwie czekoladowej.

odkuchnii 2388a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

odkuchnii 2389a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

Jednak to nieciekawe wrażenie smakowe dość szybko zostaje zatarte przez 2 lądujące przed nami talerze – Lamb buger oraz Big Texas Cheeseburger. Powiedzieć o tych burgerach, że są ogromnie to za mało – one są wprost gigantyczne! Do tego dochodzą ręcznie robione frytki oraz surówka. Cieszę się, że jednak darowałam sobie zamawianie przystawki – taka porcja dania głównego nasyciłaby nawet drwala….

odkuchnii 2392a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

odkuchnii 2394a Restauracja na widelcu: American Bull, Łódź

Oba burgery są soczyste, pełne świeżych dodatków i zamknięte w przyjemnie miękkich bułkach. Oboje z A. stwierdziliśmy jednak, że mięso mogło zostać lepiej doprawione, ponieważ całość była zbyt mało wyrazista. Ogromnym plusem całości są frytki – przyjemnie złote, nie tłuste i fajnie chrupiące. Sałatka, która według menu powinna być sałatką coleslaw powinna być o wiele bardziej dopracowana – ta przypominała bardziej zwykłą surówkę z białej kapusty z odrobiną marchwi. Zabrakło mi w niej tego charakterystycznego smaku octu oraz musztardy.
Ogólnie do American Bull zdecydowanie warto zajrzeć i nawet coś zjeść. Ceny w karcie dań nie są szczególnie przerażające, jednak jak na łódzkie warunki i standard restauracji o jakieś 10%-20% zbyt wysokie. Obsługa jest naprawdę sympatyczna a dania pojawiają się na stolikach w ekspresowym tempie.

Do napisania!
B

Ciasto dyniowe z mandarynką
Tiramisu
 

3 Comments

  1. wygląda zachęcająco. a czy są tam burgery wegetariańskie? ;)

  2. Cieszę się, że byliście zadowoleni z wizyty tam! A nie mówiłam, że burgery są tam gigantyczne? ;) Ja jadłam fit burgera i dla mniejszych żołądków właśnie jego polecam, no i ma fantastyczną pełnoziarnistą bułę :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>